Garbus.pl
  • Śledź nas
Jak Volkswagen Garbus wpłynął na rozwój motoryzacji?

 

Jak Volkswagen Garbus wpłynął na rozwój motoryzacji?

Historię Volkswagena T1 (w Polsce zwanego „Garbusem” lub „Chrabąszczem” od VW Beetle) można przyrównać do opowieści spod znaku płaszcza i szpady. Romantyzm i emocje w jednym? Czemu nie!

Oto krótka opowieść o samochodzie, który odcisnął piętno na obrazie dzisiejszej motoryzacji.

Skąd wzięła się nazwa Volkswagen?

Model Garbus T1 opracował sam Ferdinand Porsche, który w 1931 roku założył fabrykę sportowych samochodów Porsche. Znany konstruktor sporządził projekt na polecenie Adolfa Hitlera.

Przywódca III Rzeszy wymarzył sobie idealny samochód dla niemieckiej ludności – niezawodny oraz tani w produkcji i użytkowaniu.

Garbus został oficjalnie zaprezentowany w styczniu 1934 roku i niemal natychmiast miał zastąpić kolej, która została przeznaczona wyłącznie dla celów związanych
z wojskowością. Cena rzeczywiście była atrakcyjna – 990 marek, co było równowartością mniej więcej 30 tygodni pracy przeciętnego robotnika. W założeniu miał służyć – i służył – podczas wyjazdów na piknik i wycieczek za miasto. Korzystali z niego zarówno Niemcy, jak i Gastarbeiterzy.

Pierwsze prototypy – V1 i V2 – wyjechały do testów w 1936 roku. Rok później dołączył do nich V3. W 1937 roku Daimler-Benz wyprodukował trzydzieści dalszych modeli testowych (oznaczonych jako W30). W latach 1938–39 pojawiły się kolejne 94 egzemplarze (VW 38 i VW 39). W toku późniejszego procesu sądowego okazało się, że konstruktor, projektując Volkswagena T1, garściami czerpał inspiracje z… czeskiej Tatry T97.

Nie od zawsze Volkswagen - historia nazwy Garbus

Choć Garbusa wszyscy kojarzymy z Volkswagenem, to początki były inne. Prototyp samochodu (nazwany od nazwiska konstruktora) został oficjalnie zatwierdzony jako Porsche Typ 60. Ostatecznie jednak z fabryki wyjeżdżały KdF Wagen i pod taką nazwą auto było produkowane niemal do końca wojny. Nomenklatura nawiązywała do nazistowskiej organizacji Kraft durch Freude (niem. „siła przez radość”), która zajmowała się organizowaniem imprez turystycznych.

Po zakończeniu działań zbrojnych, kiedy firma Volkswagen sprzedawała już samochód pod własną marką, konstrukcja przyciągnęła uwagę armii brytyjskiej, której przedstawiciele bardzo szybko przekonali się do modelu T1. W krótkim czasie zainteresowanie przerodziło się w zamówienie na 20 tysięcy egzemplarzy.
Był to początek dynamicznego rozwoju kariery Garbusa.

Bezpośredni wpływ na ocalenie fabryki Volkswagena historycy przypisują majorowi brytyjskiej armii, Ivanowi Hirstowi, który przeprowadził udaną akcję usuwania niewybuchu z terenu fabryki. Gdyby nie on, zapewne dzisiaj nikt nie pamiętałby w ogóle o istnieniu Volkswagena.

Samochód o stu twarzach

W dziesięć lat po zakończeniu drugiej wojny światowej koncern Volkswagen wyprodukował milionowy egzemplarz flagowego modelu cenionego na całym świecie. Jeździł nim John Lennon, Willy Messerschmitt, a nawet Edward Gierek. Stał się inspiracją dla Andy’ego Warhola i sztuki pop-art oraz zespołu The Beatles przy produkcji płyty „Abbey Road”.

W Anglii i innych krajach znany był już pod nazwą Beetle. Niemcy otrzymali swojego Käfera (od niemieckiego „der Käfer”, czyli chrząszcza). Nazwy poszczególnych wersji często pochodziły wprost od pojemności skokowej silnika Garbusa, np. VW 1200, 1300 i 1500. Wersje 1302 i 1303 były już lekko liftingowane.
W dokumentacji technologicznej samochód nadal funkcjonował jako T1.

Historycy motoryzacji policzyli, że przez 58 lat nieprzerwanej produkcji wyprodukowano ponad 21 milionów egzemplarzy Garbusa w kilku tysiącach wersji. Liczbę modyfikacji technologicznych szacuje się na niemal 80 tysięcy, choć nigdy nie odebrały one Garbusowi jego pierwotnego, poczciwego charakteru.
Volkswagen T1 był jednym z pionierów samochodów klasy budżetowej.

Volkswagen T1 - dane techniczne

W modelu T1 zastosowano wielocylindrowy spalinowy silnik B4 typu bokser o parzystej liczbie tłoków o pojemności skokowej od 1131 cm3 do 1584 cm3.
Nazwa jednostki napędowej pochodzi od komory spalania, czyli właśnie „boksera”. Silnik był chłodzony powietrzem i montowano go z tyłu, za tylną osią.

Wnętrze Garbusa  przystosowano do przewozu czterech osób na dwóch rzędach siedzeń i uwzględniono dzieloną przestrzeń bagażową (pod przednią maską i za tylną kanapą). Początkowo samochód produkowany był wyłącznie jako fastback, w późniejszym okresie również jako kabriolet.

Dzięki zastosowaniu w Garbusie drążków skrętnych i stabilizatorów poprzecznych każde koło mogło samodzielnie amortyzować, więc jazda po nierównym terenie nie stanowiła problemu.

W pierwszych modelach stosowano mechaniczne hamulce bębnowe, charakterystyczne dla Garbusa mechaniczne kierunkowskazy, dzielone szyby oraz niezsynchronizowaną skrzynię biegów.
Z czasem te elementy unowocześniono. Ostatnie modele pojawiały się w wersji z czterobiegową manualną skrzynią biegów lub trzybiegową skrzynią półautomatyczną.

Zadaniem Ferdinanda Porsche było stworzenie samochodu, który będzie jednocześnie prosty i niezawodny. Czas pokazał, że Volkswagen T1 sprawdził się nawet w szeregach Afrika Korps na Czarnym Lądzie. Silnik chłodzony powietrzem, wbudowana chłodnica oraz układ cylindrów w silniku – to wszystko sprawiało, że nie było problemów z przegrzewaniem się.

Kiedy po wojnie wznowiono produkcję samochodu, stopniowo modernizowano poszczególne elementy i podzespoły. W modelu DeLuxe pojawił się hydrauliczny układ hamulcowy i jednolita szyba bez podziałek. Na początku lat 50. wprowadzono także zsynchronizowaną skrzynię biegów i nową deskę rozdzielczą VW Garbusa.
W 1966 roku do sprzedaży trafiła wersja z silnikiem 1,3 litra, a 1967 w roku – 1,5 litra.

[product category_id="180" limit="16" slider="true" onlyAvailable="true"]

Cztery lata później odświeżono zawieszenie, wprowadzając w Garbusie kolumny McPhersona oraz szereg zmian wizualnych (m.in. panoramiczna szyba, większe tylne światła). Tak powstały VW 1302 oraz VW 1303 Super Beetle (dostępny w wersji z silnikiem 1600 cm3).

Odświeżone wersje Volkswagena Garbusa

W 1998 roku koncern Volkswagen zaprezentował odświeżoną wersję Beetle’a, ochrzczoną mianem New Beetle. Był to nadal samochód klasy kompakt, ale wyposażony w znacznie mocniejszy silnik (benzynowy o pojemności od 1,4 l do 3,2 l i mocy od 75 KM do 225 KM lub wysokoprężny motor 1,9 litra o mocy 105 KM).

Skrzynię biegów zamieniono na sześciobiegową manualną lub automatyk (cztery lub pięć biegów). Zastosowano napęd na przednią oś oraz AWD.
New Beetle występował jako trzydrzwiowy hatchback albo dwudrzwiowy kabriolet i z powodzeniem mógł rywalizować osiągami z Audi A3 czy Skodą Octavią.

2011 przyniósł jeszcze jedną próbę wskrzeszenia legendy pod nazwą The Beetle. Jednostką napędową był tym razem silnik benzynowy od 1.2 do 2.0 TSi o mocy od 105 KM do 200 KM lub diesel 1.6/2.0 o mocy 105 KM lub 140 KM. Skrzynię biegów zmieniono na sześciobiegową manualną (dostępne były wersje z automatykiem
i półautomatykiem). The Beetle również pojawił się jako kabriolet lub hatchback. Produkcję zakończono w 2019 roku. Pozostaje nam czekać na kolejną odsłonę klasyki.

Niedościgniony ideał

Wyniki przeprowadzonej w 1999 roku ankiety, w której uczestnicy mieli wskazać najbardziej wpływowy samochód XX wieku, pokazały, że Volkswagen T1 zajął czwarte miejsce.

W historii motoryzacji niewiele jest aut, które wywarły tak ogromny wpływ na konkurencję, kształtowanie świadomości odbiorców i rozpoznawalność marki.
Dla wielu Polaków Volkswagen T1 był szczytem marzeń wśród dostępnych wówczas „czterech kółek”.

Pamiętajmy o historii Garbusa, kiedy podziwiamy „nowe i niepowtarzalne” linie nadwozia czy „trendsetterskie” wykończenie wnętrza najnowszej generacji samochodów. One też miały gdzieś swój początek.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium